Wybory parlamentarne 2011 za nami, a już mamy zabawną ruchawkę w szeregach PiS. Wiemy o tym pewnie nie przez własną nadmierną ciekawość tego, co po porażce słychać u opozycji. O dziwo, w sukurs nie idzie też działająca niczym przedsiębiorstwo w czasie rzeczywistym* „Gazeta Wyborcza”, która podczas ostatniego wewnętrznego kongresu metodologicznego ustaliła, że aby sfalsyfikować rzeczywistość copyright GW potrzeba minimum czterech enuncjacji prasowych na temat Pana Prezesa. Na tym szacownym gremium zresztą zagadnienie się nie kończy, bo i parę telewizyjnych stacji może tu walczyć o palmę pierwszeństwa dybiąc na Pana Prezesa dzień i w nocy w poszukiwaniu Irasiadów i tym podobnym bardzo doniosłym wydarzeniom.
Tym razem ku naszemu zdziwieniu news wyszedł z samego PiS, co każe się mocno nad nim pochylić. Jakże to, czyżby jakieś przemyślane działania? A gdy do tego okazało się, że news zaczyna nosić znamiona strzału w stopę, zyskaliśmy pewność, o kogo chodzi. Rzecz jasna, geniusze strategii z szeregu pisaków.
No więc do rzeczy. Po chwili, skądinąd słusznej, mającej rozmydlić porażkę ciszy przerywanej zaprzeczeniami Pana Kaczyńskiego do pytań o rozliczenia, doszło naszego słuchu, że PiS idzie w kierunku centrum. Ten jedyny racjonalny wniosek dla tej partii jaki się rzuca w polskim systemie quasi-dwupartyjnym, gdzie mamy dwóch głównych kopaczy i przystawki odgrywające swoje pomniejsze role z tzw. nadwyżką relewancji jest oczywiście słuszny, ale…. Ale się go nie ogłasza, tak jak nie uchwala się ustawy o wolnym rynku jak to onegdaj zrobił Jerzy Hauser. I jedno i drugie jest groteskowe, bo się ma po prostu dziać bez naszych zbędnych słów, ot gdzieś w tle.
Na sam koniec zaś możemy sobie hipotetycznie stwierdzić: w Polsce to dopiero mamy wolny rynek. (sic!) Tak więc Szanowna Opozycji, mądrzejcie, grajcie sprytniej, kopcie poniżej pasa gdy nie patrzą, i nade wszystko niczego nie dekretujcie!
* W oryginale Real time enterprise (RTE), tzn. organizacje na wzór sieci Wallmart, w której w dzień po 11 września nie zabrakło flag amerykańskich.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz